24 lipca 2006
Mój uśmiech kwitnie na grobie marzeń
Serce wśród kłębów dymu szuka jasności
Słowa... kotłują, mącą się na szczycie nocy - zachłannej, bezwzględnej.
A Ty...
Ty stoisz ponad tym wszystkim,
Ja...klęczę... daleko we wnętrzu, przed Tobą...Serce wśród kłębów dymu szuka jasności
Słowa... kotłują, mącą się na szczycie nocy - zachłannej, bezwzględnej.
A Ty...
Ty stoisz ponad tym wszystkim,
Gdzieś w głębi błagam, błagam,
Choć może sądzisz...że Słońce świeci nade mną...
Spadam, lecz pnę się do góry,
Tonę, lecz coś nie pozwala zatonąć,
Chcę płakać... nie potrafię - dzisiaj!
Muszę chyba daleko odbiegać od rzeczywistości...
Może dzięki Tobie nauczyłam się...
Szczerości, otwartości, prawdy,
wdzięczności, ciszy, milczenia,
Uśmiechu..., przecież...
Chwila wzywa mnie,
Chwila... czeka na mnie,
Jeśli jej nie dogonię, nie złapię
przepadnę...
Jeszcze nie zniknę
Jeszcze wbiegnę w tę chwilę
W każdej z nich przecież...
Mogą błądzić Twoje oczy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz