5 sie 2008

tajemnica...

03 maja 2007

powiem
teraz wam powiem
przepraszam, że tak późno

dużo czasu zabiera mi szczęście

ale już mogę powiedzieć
tak... teraz już mogę

zironizowałam swój los
wreszcie potraktowałam życie na serio
i tak jak powinnam
nareszcie nie udało się nikomu spieprzyć spontanicznych porywów chwili
i w błędnym kole zatrzasnąć moich niespełnionych pragnień

nie jestem już niepotrzebnym zjawiskiem
rozklekotanym bączkiem ocierającym przemoknięte do cna łzy
zakopanym gdzieś w kącie i niechcianym
jestem...
powiem wam wreszcie...
jestem szczęśliwa!!

tylko ciiiii...
to moja tajemnica
którą głośno krzyczę do całego świata...

Brak komentarzy: