5 sie 2008

samotność

15 października 2006

znowu zasypia sama
jeszcze tylko pogładzi znudzone włosy - z przyzwyczajenia
dla zasady naciągnie kołdrę, żeby nie zmarznąć
zmówi pacierz
spojrzy w niebo
przez nikogo niezauważona łza spłynie po policzku
zaciśnie pięści
a drżąca boleść przeszyje jej serce...

zasnęła.

rano - jak gdyby nigdy nic zje śniadanie

dzisiaj - znowu zasypia - niekochana...

Brak komentarzy: