5 sie 2008

moja niemoc

14 października 2006

kroczyłam śród mgły...

brałam nazbyt serio każdy gest...

za wszelką cenę chciałam znaleźć coś co nie nadawało się do znalezienia...

szamotałam się w krzaku własnego serca...

piszę i myślę w czasie przeszłym

może okłamuję siebie samą

może tylko Ciebie

a może sama już nie wiem

co jest prawdą a co fałszem

nie wiem gdzie był początek

nie wiem gdzie jest koniec

między literami Twojego imienia ma mnie nie być

ale ja nie wiem jak mogę stamtąd uciec naprawdę i na zawsze

obawiam się własnej niemocy

Brak komentarzy: