25 stycznia 2007
mam wieleołówków, kartek
zdjęć
wolnego miejsca na dysku twardym
a żadnego pomysłu na siebie
opustoszałam
rutyna zgniata moje dłonie
zakładam czapkę i szlik już tylko po to żeby uciec
SZACH! - krzyknęło do mnie życie
i rób teraz co chcesz
tylko ja już nie wiem
czy chcę czegokolwiek
bo do tej pory chcieć zawsze ma barwę - nie
dostaniesz
bo nie kolej to chyba na mój ruch
przeciwnicy dostali gratis
ale czas płynie mój
moje liście spadają z drzew
mam świadomość - muszę czekać
i czuję że ma to swój sens
choć jeszcze go nie pojęłam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz