5 sie 2008

nic się nie udało

28 października 2006

opadła dłoń
nawet stół zadrwił - nie huknął
wszystko bez znaczenia

nic sie nie udało
los zdmuchnął mnie z drogi
i śmieje sie teraz kiedy ja płaczę

gdzie sensu choć kropelka?
bólu ponad miarę...
i to jeszcze niedość!
...

Nocą jeszcze czasem serce szepce Twoje imię
Podświadomość buduje ze szczątków Twój kształt
Bo wiesz... miłość chyba jeszcze nie umarła
Choć nawet o niej nie myślę już tak często
...

Coś dzwoni... w mojej głowie
Coś krzyczy: "weź się w garść"
Ale obok coś milczy
i w swej ciszy jest głośniejsze od najwymowniejszych słów...

czy ktoś naprawdę prosił o zbyt wiele
czy ktoś naprawdę kochał nie naprawdę
czy ktoś naprawdę miał za małą wiarę, nadzieję
czy ktoś naprawdę nie zasłużył na małą szczyptę szczęścia

[słońce odchodzi w noce beznadziei...]

Brak komentarzy: