02 sierpnia 2006
Nie!Nie będzie nikt mi mówił jak iść,
Wystarczy, że raz nauczył stąpać,
Że kazał wstać i brnąć...
Wystarczy mi już waszych prostych ścieżek,
Wystarczy kłótni, płaczu, gniewu,
Wystarczy łez!
Słyszycie... ŁEZ!
Nie chcę waszego bólu.
Jak na cierpieniu budować szczęście?
Jak uciec przed lawą, czy lawiną co wisi w powietrzu o kulach?
Jak kochać, gdy miłość zabroniona?
Jak żyć w więzienu za trzema murami z kulą u nogi?
Nie martwcie się o mnie.
Mi wiatr nadzieje przywiał...
Dum spiro, spero!
I nie żałuję wcale.
Co było - minęło.
Zmieniło się w marę...
a jutro gdy ptak znów zaśpiewa
zbudzę się już nowa
przejdę
od człowieka do człowieka
nie zmienię się
a jednak nie będę już ta sama

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz